Rozdział XXI – Legenda Vallorian

Kapitan Szajbus! przywódca Gildii Piratów, odwiedza cię i chwali się, że znalazł nieznaną dotąd wyspę o gigantycznych rozmiarach, pełną drogocennych skarbów. Oferuje kilka tajemniczych pereł, które tam znalazł i które podobno przynoszą dobrobyt każdemu, kto je posiada. Gdy wasz Mentor jest nieco sceptyczny co do zakupu przedmiotów nieznanego pochodzenia (wiedząc, że piraci mają skłonność do kradzieży), Kupiec jest bardzo zafascynowany i przekonuje wszystkich do zaakceptowania oferty. W ten sposób odkryte „Dobrobyt” jako nowa miara rozwoju twojego miasta (dalej od Kultury)! Chociaż nikt jeszcze nie wie, do czego może się to przydać, to z pewnością dobrze jest prosperować, prawda?
Gdy kapitan Szajbus wyjeżdża, miasto atakuje horda orków na smoczych wierzchowcach, w tym wściekła wojowniczka orków. Okazuje się, że kapitan Szajbus ukradł perły wojowniczce z plemienia orków zamieszkującego te tereny, a oni śledzili jego ślady aż do twojego miasta.
Aby powstrzymać atak, oferujesz, że zwrócisz perły, a Watażkini Bashuruk zgadza się zawiesić ogień. Kiedy jej nastrój nieco się uspokaja, śmieje się z waszej wiary, że perły mogą przynieść wam dobrobyt, ponieważ nie posiadają one żadnych magicznych mocy. Są one zbierane z gigantycznych małż żyjących w rafie koralowej u wybrzeży wyspy i składane w ofierze, aby przebłagać boga wyspy. Aby uniknąć gniewu boga, perły muszą szybko wrócić na wyspę. Musisz też uspokoić boga wyspy, tworząc w swoim mieście dodatkowe zasoby, które wyślesz na wyspę jako ofiarę.
Przy okazji dowiadujesz się od Bashuruka o podstawach ich społeczeństwa, które znacznie różni się od twojego: orki i smoki ślubują oddać życie, aby służyć plemieniu. Jest to ciężkie życie, ale w zamian otrzymują wszystko, czego potrzebują, aby przetrwać. Nie ma potrzeby posiadania pieniędzy, a tym bardziej czegoś tak dziwnego jak podatki. Twoi robotnicy są zafascynowani ideą świata bez podatków i sugerują wprowadzenie „pracy społecznej” jako alternatywy dla płacenia podatków. Doradca jest nieco bardziej ostrożny, ale zgadza się spróbować. Od tego momentu mieszkańcy twoich rezydencji mogą wybierać, czy chcą płacić podatki, czy oferować swój czas na pracę społeczną.
Oczywiście obecność wszystkich tych Orków w mieście nie pozostała niezauważona. Król Diabhal i jego horda składają niezapowiedzianą wizytę w twoim mieście – a Diabhal natychmiast zakochuje się w Bashuruk. Aby jej zaimponować, organizuje dziwne pokazy walk i oferuje bogu wszelkiego rodzaju bezużyteczne przedmioty. Wojownicza pani wykorzystuje jego chęć pomocy, ale zawsze odrzuca go zimno, co tylko jeszcze bardziej go zachwyca... Prowadząc tę dziwną grę, na zmianę pomagacie Diabhalowi w kolejnych próbach zaimponowania królowej, jednocześnie pomagając Bashuruk w uspokojeniu tajemniczego bóstwa.
Pewnego dnia w twoim mieście pojawia się nieznajoma. Przedstawia się jako Meleuka, czarodziejka i szpieg Stowarzyszenia Elvariańskich Czarodziejów. Mówi ci, że wyspa odkryta przez piratów to w rzeczywistości legendarne ziemie Vallorian. Są one pełne potworów i niebezpiecznych stworzeń, takich jak jaszczuroludzie, gigantyczne węże morskie i smoki. Młodzi znawcy wiedzy tajemnej są często wysyłani na wyspę, aby poddać się szkoleniu przemiany w stworzenia, które żyją tutaj, a wybrani starsi znawcy wiedzy tajemnej są wysyłani tam, aby szpiegować Orki. „My, czarownicy, mamy szpiegów wszędzie. Nasza wiedza nie zawsze jest magiczna, część z niej to po prostu sprytna inteligencja”. Meleuka zdołała potajemnie stać się smokiem Bashuruka o imieniu Bruargha. Watażkini Bashuruk nie ma pojęcia, na czym jeździ... Meleuka ujawniła ci się, ponieważ jesteś przyjacielem zamkniętym Dziekana Durcu i można ci ufać. Ostrzega cię, że powinieneś przestać „karmić” boga wyspy, którego prawdziwe imię brzmi Vallorion, ponieważ według założenia czarowników jest on czymś więcej niż tylko legendą. Vallorion jest uważany za boga czarnej magii i wroga Enara. Po tym, co stało się z Peregrimem, pojawienie się stworzeń z Ziem Valloriańskich w twoim mieście jest kolejnym znakiem, że Vallorion może coś knuć.
Próbujesz więc wyprzeć Bashuruk i jej hordę orków i smoków z miasta. Łatwiej jednak powiedzieć niż gotowe. Za radą Meleuki decydujesz się w końcu na podstęp: przekonasz Bashuruk, że nie ma większej ofiary niż król orków. Aby pozbyć się irytującego zalotnika, wojownicza królowa zgadza się i zaproś Króla Diabhala, który sądzi, że w końcu rozpocznie się jego miesiąc miodowy z Bashuruk, aby wraz z nią wrócił na Bruarghę. Wkrótce po opuszczeniu miasta zaczyna padać ulewny deszcz, grożący zalaniem miasta...
Powiązane artykuły